Logotypy

Spacery Liderek

Nasze liderki są w trakcie przeprowadzania spacerów dla lokalnych społeczności.

Oto jak swoimi słowami kilka z nich opisuje to doświadczenie:

Dłoń opleciona przez gałąź. Symbol połączenia z naturą.

„Dzięki Instytutowi Psychologii Stresu, w ramach projektu „Łączność z Naturą”, poprowadziłam cykl zajęć dla moich studentów w leśnych przestrzeniach. W mojej pracy dydaktycznej zaczęłam wdrażać kąpiele leśne jako formę fakultatywnych zajęć wspierających dobrostan studentów. Zajęcia rozpoczynają się w ciszy, by umożliwić uczestnikom wejście w stan uważności. Skupiamy się na oddechu, na powietrzu wychodzącym z ciała, na zapachach, wilgotności i temperaturze. Potem zamykamy oczy i słuchamy… nie tylko dźwięków natury, ale siebie w jej obecności. Dotykamy liści, kamieni, badamy ich teksturę. Spacerujemy powoli, z pełną obecnością, czując kontakt stóp z ziemią. Na zakończenie losujemy karty refleksyjne, które stają się punktem wyjścia do osobistych przemyśleń. To nie są zajęcia z teorii stresu, lecz praktyka obecności. Studenci mówią, że nigdy wcześniej nie uczestniczyli w takich ćwiczeniach. Nie wiedzieli, że las, park, a nawet miejski skwer może być przestrzenią wyciszenia. Większość z nich deklaruje chęć powrotu do zielonych przestrzeni. Wskazują na poprawę samopoczucia po spacerach, redukcję napięcia, głęboki kontakt z naturą wszystkimi zmysłami, czas na regenerację, uważność na to, co dzieje się tu i teraz. Oczywiście to nie jest tak, że wszyscy młodzi ludzie natychmiast łapią kontakt z naturą. Ale daję impuls do zainteresowania się kąpielami leśnymi nawet tym osobom, które nie potrafią tak szybko się wyciszać. To zaprocentuje w przyszłości.” Szersza relacja dostępna tutaj: https://epale.ec.europa.eu/pl/content/dydaktyka-wsrod-drzew-zajecia-ktorych-nie-ma-w-planie

Lidia Pokrzycka

Spacer
Spacer

„Spacer był przyjemnością. Nawet aura nam sprzyjała. Uczestnicy mogli pospacerować wśród jesiennych liści, posłuchać szeleszczących koron drzew, odpocząć na wilgotnej ściółce, wsłuchać się w rytm natury.”

Małgorzata Zielińska

Spacer

„W szkole specjalnej, w której uczę, postanowiłam wprowadzić coś nowego —
spacery leśne jako formę terapii i świadomego odpoczynku w naturze. Nie spodziewałam się jednak, jak potężną moc ma las. Podczas jednego z takich spacerów towarzyszyła mi grupa uczniów ze spektrum autyzmu. Jeden z nich był w złej kondycji psychicznej — krzyczał, rozedrgany jak struna. Drugi, reagując na hałas, próbował go uciszyć, sam coraz bardziej rozdrażniony. Kiedy weszliśmy między drzewa, nie było mowy o ciszy. Śpiew ptaków i szelest liści ginęły w głośnych głosach dzieci. A potem wydarzyło się coś niezwykłego. Dotyk mchu, szorstkość kory pod dłonią, chłód drobnej mżawki spadającej z nieba — wszystko to zaczęło powoli koić emocje. Głosy ucichły. Oddechy się wyrównały. Wreszcie zapanowała cisza, ta prawdziwa, w której słychać życie lasu. Przez następne pół godziny oddychaliśmy swobodnie, zanurzeni w szumie liści i zapachu mokrej trawy. Wtedy zrozumiałam — czasem wystarczy kilka kroków w głąb natury, by uciszyć największą burzę.”

Ania Chmielewska

Spacer
Spacer

„Na swój pierwszy spacer terapeutyczny z uczestnikami wybrałam Ścieżkę Zdrowia w Luzinie (woj. pomorskie), którą znam i bardzo lubię. To dało mi poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Zaprosiłam uczestników do kontaktu z naturą proponując spokojne ćwiczenia aktywujące zmysł dotyku, słuchu, węchu i smaku. Sama też wykonywałam te ćwiczenia… Dzięki nim poczułam spokój po początkowej tremie. Dodatkowo słoneczny dzień nastrajał mnie pozytywnie. Ważnym dla mnie aspektem było otwarcie się i moje wewnętrzne nastawienie na niedoskonałość i możliwość zmiany planu spaceru, szczerość wobec uczestników oraz nawiązanie pozytywnych relacji z uczestnikami. Byłam też wdzięczna uczestnikom za informacje zwrotne na temat spaceru: co im się podobało, co mogę zmienić lub wprowadzić.”

Ewelina Miszkiewicz

Spacer
Spacer

„Prowadzenie uważanego spaceru było dla mnie bardzo wartościowym i wspierającym doświadczeniem. Siedząc w kręgu, w otoczeniu drzew z innymi ludźmi czułam, że tworzę ważną przestrzeń. Taką, która sprzyja byciu w kontakcie ze sobą i regulacji naszych układów nerwowych, tak przebodźcowanych na co dzień. Dla uczestników był to czas zwolnienia i popatrzenia w siebie. Dla jednej uczestniczki była to okazja do podjęcia ważnej decyzji życiowej, ktoś inny odnalazł w tym doświadczeniu moment ulgi od trudności, przez które teraz przechodzi. Najbardziej poruszającym momentem był ten, kiedy na sam koniec czytałam fragment książki „Sekretne życie drzew”. Był to fragment opowiadający o tym, w jaki sposób drzewa budują swoją społeczność i jak dbają o każdego jej członka, bez wyjątków. Ten moment bardzo mnie wzruszył i poczułam poczucie przynależności i dużo poczucia sensu w tym, gdzie jesteśmy i co robimy.”

Marcelina Korycka

Spacer
Spacer

„Wybór padł na bardzo wrażliwą klasę ze Szkoły podstawowej w miejscowości w której mieszkam. Jako, że niedawno był obchodzony dzień zdrowia psychicznego postanowiłam zrobić coś dla dzieci, które potrafią dosłownie płakać przed sprawdzianem lub podczas odpowiedzi ustnej. Dzieciaki odczuwają stres na każdym kroku jednak w zabieganym świecie nie zawsze umieją sobie z nim radzić. Zaskakujące było dla mnie to jak dzieciaki dużo wiedzą, ale jeszcze nie umieją połączyć kropek – usystematyzować tej wiedzy. Skorzystaliśmy z pogody oraz tego, co wokół nas a na co nie zawsze zwracamy uwagę i doceniamy.”

Weronika Warych-Chrudzimska

Spacer
Spacer

„Las-
L jak  luz,
A jak afirmacja,
S jak spokój.
Ważnym dla mnie jest rozkochiwanie ludzi w książkach, pokazywanie, jaką mają moc oraz wplatanie elementów biblioterapii w swoje działania. Tak też było na relaksacyjnych spacerach.
Jako przewodniczką i edukatorka podczas tegorocznego spaceru podczas kolejnej edycji Festiwalu Nietoperzy zaprosiłam uczestników na pobycie z lasem.  Spacer był połączony z edukacyjnymi elementami przyrodniczymi z podkreśleniem kwestii nietoperzy również w lesie. Podczas niego zrobiłam przerwę na polanie na głośne  czytanie.
Nasz spacer relaksacyjny trwał 4h z postojami, zachwytami okolicą oraz popatrzeniem na Las z góry po wejściu na Skałę 502 inaczej nazwywaną Grodziskiem w Jerzmanowicach. 
Spacer zakończyliśmy w Jaskini Nietoperzowej, chłonąc ciszę i deszcz jaskiniowy. Jestem przeszczęśliwa, że dzięki szkoleniu z Instytutem Psychologii Stresu mogłam podzielić się i zaprosić innych do tego pięknego spotkania z przyrodą.

Zaplanowane spacery dla uczestników Środowiskowego Domu Samopomocy w Jerzmanowicach niespodziewanie musiały się zamienić się na spotkania w budynku. Jednak dla chcącego nic trudnego…skoro moi przyjaciele z powodu stanu zdrowia nie mogli pójść do lasu, to las przyszedł do nich:)
Oba spotkania dla każdej z grup rozpoczęłam od głośnego czytania przygotowanej przeze mnie bajki relaksacyjnej, która wspierała i zachęcała słuchających, by poczuć się jakby byli w lesie. Poprowadziłam ich poprzez wszystkie zmysły oraz kierowany w partie ciała oddech. Po takim spacerze duchowym wspólnie wybieraliśmy spośród przyniesionego lasu  elementy, które kojarzą się z czymś: miziastym (mizialiśmy twarz, ręce), z dziurką, kolorowym, ażurowym (patrzyliśmy poprzez np. paproć), ciekawym, zaskakującym, twardym, pachnącym, …I te wybrane elementy trafiały do naszego pudełka doświadczeń z lasu.

Piękne I pełne zachwytów były oba te spotkania. Jestem wdzięczna, że mogłam obserwować piękną, naturalną radość osób z niepełnosprawnościami z wielorakiego i wielowymiarowego doświadczania Lasu.
Magia ciszy-magia lasu.”

Joanna Smogulecka-Mokrzycka

Spacer Liderki
Spacer Liderki

„U mnie kształtuje się stała ekipa niedzielnych spacerów w duchu Shinrin Yoku. Wczoraj znowu spacerowaliśmy po uroczysku Lublinek, tym razem w zimowej aurze, mimo kalendarzowej jesieni:)

Nie jest nas dużo, ale kolejny raz usłyszałam „jak dobrze, że zostaliśmy zmobilizowani, gdyby nie to, siedzielibyśmy w domu i nie doświadczyli pierwszego dnia zimy;)” i czy widzimy się za tydzień? Na poprzednim spacerze jedna z uczestniczek po ćwiczeniach oddechowych, cała szczęśliwa powiedziała nam, że w końcu wpadł jej pomysł na ukończenie rzeźby:). Kolega podzielił się, że znajomi zwrócili uwagę, że jest jakoś spokojniejszy ostatnio i przyprowadził na następny spacer kolejne osoby…

Nie ukrywam, że to chęci uczestników mnie mobilizują do kolejnej wspólnej podróży po lesie czy łące w uważności i relaksie. Nawet kiepska aura nie zniechęca nas do krótkich medytacji uważności i ćwiczeń oddechowych:)”

Agnieszka Bocian

Zimowy spacer
Zimowy spacer