Wybieram życie.
O relacjach, naturze i psychoterapii.
Rozmowa z psychoterapeutką Gestalt Małgorzatą Cynker.

Małgorzata Cynker
jest psychoterapeutką Gestalt, psychologiem, psychoonkologiem i trenerką. Współtworzy Łódzką Szkołę Gestalt oraz Fundację w Dialogu.
Czy natura może być sprzymierzeńcem w procesie zdrowienia psychicznego? Jaką rolę odgrywają relacje, uważność i codzienne wybory w budowaniu odporności na stres? O tym rozmawiamy z Małgorzatą Cynker. To rozmowa o świadomym wybieraniu życia, odnajdywaniu równowagi i czerpaniu z mądrości natury zarówno w psychoterapii, jak i w codziennym życiu.
Agnieszka Czubak: Małgosiu, jesteś psychologiem, psychoterapeutką Gestalt, psychoonkologiem, prezeską fundacji „W Dialogu”, co jest taką główną osią Twojej pasji zawodowej, czyli towarzyszenia człowiekowi w procesie zmiany lub straty? Co sprawia, że cały czas Ci się chce spotykać, zwalniać tempo, towarzyszyć, otwierać fundację? Co jest dla Ciebie najcenniejsze w tej pracy, ale też co Tobie najbardziej pomaga być w tym miejscu, w którym jesteś?
Małgorzata Cynker: Dobre pytanie…To prawda, że jestem aktywna zawodowo i społecznie od wielu lat i wciąż mi się chce. Na najgłębszym poziomie, do którego mam dostęp w sobie, wynika to z przekonania, że w życiu mam dwa podstawowe kierunki wyboru…pielęgnować/wspierać życie, albo je niszczyć/marnować/zaprzeczać. Czyli taki podstawowy wybór między śmiercią a życiem. Wybieram życie i ten wybór znajduje potwierdzenie w tym co robię. A że dla mnie dobre życie jest relacyjne, to wspieram wszelkie działania, które budują, wzmacniają relacje. Marzy mi się świat, w którym psychoterapia nie byłaby potrzebna, bo umielibyśmy budować zdrowe, karmiące i leczące relacje. I to marzenie mnie motywuje i wspiera. Oraz doświadczenia bycia w dobrych relacjach, tworzenia bezpiecznych przestrzeni relacyjnych. Wiem, że warto je budować.
Współtworzysz fundację „W Dialogu”, która ma między innymi wspierać terapeutów poprzez ekopsychologię? Czym dla Ciebie jest ekopsychologia? Jak ty jej doświadczasz w swojej pracy?
Ekopsychologia to dla mnie przywracanie zdrowia i równowagi poprzez kontakt z naturą. Bycie połączonym z szeroko rozumianym rytmem życia. Zarówno życia ludzkiego jak i tzw. świata przyrody. Doświadczam tego poprzez obserwacje cykliczności zmian jakich doświadczam w sobie i wokół siebie, poprzez doświadczenie różnorodności.
Jak rozumiesz „naturę” w procesie psychoterapii, czy jest ona bardziej tłem, metaforą, czy realnym narzędziem pracy?
I znów, moje rozumienie jest dość szerokie. Począwszy od tego, że moje ludzkie ciało jest najbliższym kawałkiem natury do którego mam dostęp, aż po kontakt ze światem roślin i zwierząt który jest uczący i leczący zarazem. Może być i metaforą a w zasadzie punktem odniesienia jak i narzędziem. W myśleniu relacyjnym tzw. natura jest partnerem, lub z czym mam lub mogę mieć kontakt.
Czy można powiedzieć, że kontakt z naturą pomaga klientom szybciej wracać do stanu równowagi emocjonalnej i regulacji układu nerwowego? Jak to wygląda w praktyce psychoterapeutycznej? Czy samo przebywanie blisko natury Twoim zdaniem już wpływa na tą samoregulację, czy jednak ma znaczenie, w jaki sposób jesteśmy w tym połączeniu np. czy idziemy na grzyby i rozmawiamy, czy idziemy powolnym krokiem z uważnością na drzewa, niebo, ptaki itd.?
Myślę, że wiele jest sposobów na bycie w kontakcie ze światem natury. I różne są też konsekwencje tego kontaktu. Czasem ten kontakt bywa niebezpieczny (np. burze, powodzie), czasem leczący (np. umiejętne korzystanie z ziół), czasem przyjemny (zbieranie grzybów w lesie), a czasem nieprzyjemny (pogryzienie przez komary czy kleszcze). Daleko mi do idealizacji natury. Po prostu uznaję, że jestem jej częścią i podlegam jej procesom. I w ten sam sposób myślę o moich klientach. Więc dla każdego co innego będzie tym brakującym elementem, do którego być może stracił dostęp. I o przywrócenie tego dostępu według mnie tak naprawdę chodzi w ekopsychoterapii, czy terapii w ogóle.

Małgorzata Cynker
Żeby terapeuta był jakkolwiek użyteczny potrzebuje być osadzony i ugruntowany.
Nie tylko w teorii, z której korzysta, ale przede wszystkim we własnych zasobach emocjonalnych.
Czy w Twoim doświadczeniu terapeutycznym kontakt z naturą może wspierać nie tylko klienta, ale też samego terapeutę w utrzymaniu równowagi i zapobieganiu wypaleniu? Jeśli tak, może masz ochotę podzielić się jakie rytuały pielęgnujesz, które wspierają Cię w tej drodze?
Żeby terapeuta był jakkolwiek użyteczny potrzebuje być osadzony i ugruntowany. Nie tylko w teorii, z której korzysta, ale przede wszystkim we własnych zasobach emocjonalnych. Nasza praca polega głównie na pomieszczaniu cierpienia, byciu z klientem w jego trudzie i znajdywaniu drogi do lepszej jakości życia. Czasem jest po prostu o towarzyszeniu w byciu człowiekiem w tym co piękne jak tym co wydaje się nieznośne. Stąd rozumienie natury i bycie z nią w kontakcie na swój indywidualny sposób jest niezbędne, aby te prace wykonywać. Dla mnie to są tak podstawowe rzeczy jak dbanie o sen, odpoczynek, zdrowe jedzenie, ruch, ale też zasilające relacje czy aktywności jak np. spacery w lesie. Staram się nie upychać planu dnia, żeby mieć trochę luźnej przestrzeni, i w regularnych odstępach robić przerwy na regenerację.
Gdybyś miała wskazać jedną prostą praktykę wspierającą regulację stresu i powrót do siebie inspirowanego naturą, co by to było?
Zostawić w domu telefon, iść na spacer do parku lub lasu i poleżeć na trawie patrząc w chmury. Od kilku miesięcy mam kotkę i to jest super reduktorka wszelkiego napięcia :).
Będziesz naszą gościną jako prelegentka na kongresie. Jakie przesłanie chciałabyś przekazać uczestnikom kongresu: „Zaopiekowani w Stresie – Natura Jako Źródło Zdrowia Psychicznego”, szczególnie tym, którzy doświadczają przeciążenia, stresu lub wypalenia zawodowego?
Zabrzmiało poważnie i górnolotnie. Ale wrócę do początku… Masz wybór między życiem a śmiercią. Żyj dobrze, czyli wspieraj życie/żywotność w sobie poprzez doświadczenie połączenia… ze sobą, z drugim człowiekiem, z naturą. To naprawdę jest możliwe i wcale nie tak trudne jak czasem się wydaje.
Kongres „Zaopiekowani w stresie – natura jako źródło zdrowia psychicznego” to 3-dniowe wydarzenie poświęcone zdrowiu psychicznemu, regulacji stresu oraz naukowo potwierdzonej roli natury w procesach regeneracji i profilaktyki. Łączy perspektywę naukową, psychologię i psychoterapię z praktyką Shinrin Yoku, doświadczeniem ciszy, medytacji, oraz muzyką relaksacyjną na żywo.
Wydarzenie odbędzie się 3 września w Warszawie w Warszawskim Zaciszu (www.warszawskiezacisze.pl), a 4–5 września w Ośrodku Cisza (www.osrodekcisza.org). Kongres tworzy przestrzeń zarówno do zdobywania rzetelnej wiedzy, jak i do głębokiego, osobistego doświadczenia kontaktu z naturą.
Projekt „Zaopiekowani w stresie – natura jako źródło zdrowia psychicznego” został sfinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach rządowego programu fundusz inicjatyw obywatelskich NOWEFIO na lata 2021-2030.
Projekt jest realizowany przez Fundację Instytut Psychologii Stresu.
Zarezerwuj miejsce na Kongresie 3-5 września 2026 roku
Zachęcamy do przeczytania artykułów na temat projektu, które ukazały się na łamach magazynu psychologicznego Charaktery.
